Podrywaczki epizod 16
Mili, dostojni i szanowni Onanizatorzy! Eleganckie i dostojne Panie, przystojnie i wielkopytowi Panowie! Rozpoczynami cykl epizodów, w których udział bierze 6 kochanków księżycowych, którzy zaszczycili nas swoją obecnością. jeden będzie lepszy od następnego - Patrzcie i podziwiajcie jakie sztuki wyrwała nasza podrywaczka.... Postanowiliśmy przeprowadzić konkurs na najzacniejszego i najbardziej wszechstronnego kochanka... Daliśmy ogłoszenie do gazety i zaraz rano zadzwonił do nas jeden z potencjalnych uczestników, którego po długich dyskusjach i dokładnej selekcji podrywaczki zaakceptowały. Jak się później okazało - gość robi za misia w Zakopanym i z łatwością możecie go spotkać na Krupówkach i zdrobić z nim zdjęcie... Jest on starym podrywaczem, któremu w bocznej uliczce udało się zbałamucić niejedną turystkę... A tu taka niespodzianka - teraz podrywaczka będzie mogła gościć go w swych udach... Faktycznie gość wyglądał jak miś nawet bez przebrania. Ale po spożyciu 2 łyków zimnego napoju - sprawnym ruchem ręki misiu pokazał, że już czas aby zabrać się do roboty... Misiu w międzyczasie zaczesał wąś, by się bardziej przypodobać podrywaczce i całe towarzystwo ruszyło na kanapę. Delikatny masaż podrywaczki okazał sie prowodyrem falstartu naszego Misia - trusnął on na swe umięśnione udo niczym słuchawka od prysznica, by za chwilę po szybkiej regeneracji zabrać się ponownie za jazdę 'na pagony' i od tylca... Oczywiście całość została zwieńczona niemniej obfitym strzałem na cycuszki podrywaczki, lecz mieliśmy obiekcje czy misiu ogólnie zauważył, że już wystrzelił, gdyż lustrzyca w przypadku tego pana była w dość wysokim stadium rozwoju... Mięsień piwny przysłonił misiowi urok podziwiania swej spermy na jędrnych cycuszkach naszej czarnulki, lecz nie mniej jednak misiu okazał się wspaniałym jęrdnym rumakiem.





























