Podrywacze epizod 2
Czekaliśmy właśnie na windę w naszym bloku,
kiedy usłyszeliśmy jak jakiś facet zbiega po schodach.
Zaraz za nim schodziła odwalona paniusia.
"Co się stało ?"
"Ktoś ukradł mi torebkę!" - krzyknęła paniusia.
Ruszyliśmy więc w pościg za złodziejem. Najpierw po schodach a później windą, gdzie panna nam wytłumaczyła, że w tej torebce ma bardzo ważne, firmowe dokumenty, których stracić nie może.
Po wyjściu z windy, pobiegliśmy do piwnicy, bo tamtęda ta menda pobiegła. W czasie krótkiej pogoni w piwnicznych korytarzach, dopadłem palanta. Po kilku kopniakach i rzuceniu na ścianę, grzecznie oddał torebkę.
Okazało się, że paniusię na tyle rozgrzała ta pogoń i emocje, że już tak bardzo nigdzie jej się nie spieszyło.
Nie chciała, żeby oddawać go na policję w zamian zaproponowała całkiem niekonwencjonalną karę dla złodziejaszka, a do jej wymierzenia posłużyła jej nasza piwnica będąca nieopodal.
Zaraz za nim schodziła odwalona paniusia.
"Co się stało ?"
"Ktoś ukradł mi torebkę!" - krzyknęła paniusia.
Ruszyliśmy więc w pościg za złodziejem. Najpierw po schodach a później windą, gdzie panna nam wytłumaczyła, że w tej torebce ma bardzo ważne, firmowe dokumenty, których stracić nie może.
Po wyjściu z windy, pobiegliśmy do piwnicy, bo tamtęda ta menda pobiegła. W czasie krótkiej pogoni w piwnicznych korytarzach, dopadłem palanta. Po kilku kopniakach i rzuceniu na ścianę, grzecznie oddał torebkę.
Okazało się, że paniusię na tyle rozgrzała ta pogoń i emocje, że już tak bardzo nigdzie jej się nie spieszyło.
Nie chciała, żeby oddawać go na policję w zamian zaproponowała całkiem niekonwencjonalną karę dla złodziejaszka, a do jej wymierzenia posłużyła jej nasza piwnica będąca nieopodal.





























